Aloes drzewiasty (Aloe arborescens) funkcjonuje w fitoterapii od dekad. Kolor kwiatów pomaga nam odróżnić z jaką rośliną mamy do czynienia, gdyż podobne, kwitnące na czerwono rośliny są kwiatem Aloesu uzbrojonego, a on zawiera duże ilości aloiny, która wykazuje się silnym działaniem przeczyszczającym. Aloesy stosowane były od czasów starożytnych w leczeniu ran. Informacje o tym były zawarte w medycznym papirusie Ebersa z 1550 r.p.n.e
Aloesowi przypisuje się wpływ na odporność, infekcje, regenerację naskórka, a czasem właściwości wzmacniające organizm w chorobach ciężkich, niezwykłą moc usuwania toksyn oraz oczyszczania jelit. Problem polega na tym, że te opowieści rzadko idą w parze z pytaniem o jakość dowodów. Nie chodzi o to, czy aloes „działa” w sensie tradycyjnym, lecz na ile to działanie zostało rzetelnie potwierdzone u ludzi.
Odporność i infekcje – najczęstsze wskazanie, najsłabsze dowody
W literaturze można znaleźć jedno duże badanie obserwacyjne, obejmujące kilka tysięcy dzieci, w którym stosowanie preparatów z aloesem drzewiastym wiązało się z łagodniejszym przebiegiem infekcji górnych dróg oddechowych, osobiście używam Biostyminy gdyż opieram się na zasadzie długoletniego stosowania. Zgłaszano mniejsze nasilenie kaszlu, kataru czy bólu gardła. To jednak nie było badanie kontrolowane placebo. Nie było randomizacji ani zaślepienia.
W praktyce oznacza to, że:
nie wiadomo, jaka część efektu wynikała z naturalnego przebiegu infekcji, nie można oddzielić działania samego preparatu od oczekiwań pacjentów i opiekunów, badanie nie spełnia kryteriów wysokiej jakości dowodu klinicznego. Badania laboratoryjne pokazują jednak, że ekstrakty z Aloe arborescens potrafią hamować namnażanie niektórych wirusów w warunkach in vitro. To ciekawa informacja, ale nie jest to dowód działania u człowieka.
W praktyce nie ma solidnych podstaw, by twierdzić, że aloes drzewiasty realnie zapobiega infekcjom lub je leczy. Podobnie jest z jego wpływem na układ odpornościowy – potencjał bez potwierdzenia, choć często przywołuje się polisacharydy aloesowe jako substancje immunomodulujące i rzeczywiście, w badaniach laboratoryjnych wpływają one na aktywność komórek odpornościowych i sygnalizację zapalną. Więc śmiało, stosujcie.
Na czym polega problem ?
Otóż na tym, że niemal wszystkie te dane pochodzą z modeli komórkowych lub zwierzęcych. Brakuje badań klinicznych, które potwierdziłyby taki efekt u ludzi, określiłyby dawkę, czas stosowania i bezpieczeństwo. Na obecnym etapie można mówić o biologicznej możliwości, ale nie o udowodnionym działaniu klinicznym.
Skóra i gojenie ran – obszar znany, jedynie z małych badań dane sugerują skutecznośc żelu aloesowego w gojeniu się oparzeń I i II stopnia jak i większą przeżywalność tkanki odmrożonej. Z moich doświadczeń jednak po oparzeniu palców tłuszczem gorącym z patelni, uzyskałam dobry efekt gojący po smarowaniu uszkodzonej powierzchni żelem aloesowym, szybciej ustało silne pieczenie, szybciej się goiło i co najważniejsze nie został po oparzeniu żaden ślad w postaci blizny, dodam, że oparzenie było dość głębokie. Z uwagi na powyższe należy tu wspomnieć, że mimo niedostatecznym badaniom, w modelach zwierzęcych zauważono, że aloes drzewiasty przyspiesza gojenie ran i wykazuje działanie przeciwzapalne. Także in vitro obserwuje się aktywność przeciwbakteryjną.
Brakuje jednak nadal większych badań klinicznych u ludzi, mam tylko przykład siebie samej, która potwierdzi, że przy oparzeniu zastosowanie żelu aloesowego przyniósł pożądane efekty, także efekty przeciwłuszczycowe zostały wykazane na myszach jak i przeciwnowotworowe oraz przeciwgrzybiczne. I tu ponownie napiszę, żę brakuje jednak badań klinicznych na ludziach, które porównywałyby aloes z leczeniem standardowym, oceniałyby rzeczywistą skuteczność i bezpieczeństwo. Co oznacza tyle, że potencjał istnieje, ale pozostaje on na poziomie badań wstępnych.
Należy wskazać korzystny wpływ po podawaniu doustnym pacjentom żelu aloesowego przy schorzeniach typu aktywnego wrzodziejącego zapalenia jelita grubego, obniżenie stężenia glukozy i cholesterolu we krwi (LDL) u osób ze stanem przeciwcukrzycowym, cukrzycy typu II oraz pacjentów z hiperlipidemią.
Antyoksydanty i nowotwory jako obszar największych nadużyć
Ekstrakty z aloesu potrafią neutralizować wolne rodniki i hamować wzrost komórek nowotworowych w warunkach laboratoryjnych. Takie wyniki są często cytowane bez kontekstu.
Trzeba jasno powiedzieć:
badania in vitro nie są dowodem działania przeciwnowotworowego u ludzi, na dziś nie istnieją badania kliniczne, metaanalizy, ani wiarygodne przesłanki kliniczne, które pozwalałyby przypisywać aloesowi drzewiastemu działanie przeciwnowotworowe.
Interakcje tabletki z A.Vera potrafią wchodzić w interakcie z sewofluranem, zwiększając jego działanie przeciwpłytkowe. Po za tym nie odnotowano żadnych innych interakcji. Przeciwwskazaniem jest uczulenie na którykolwiek składników, ciąża i karmienie według farmacji. Po zastosowaniu dużych dawek aloesu odnotowano zapalenie nerek, reakcje alergiczne, efekt przeczyszczający, powikłania żołądkowo jelitowe oraz zdażyły się dwa ostre przypadki zapalenia wątroby.
Obserwuj mój profil na fb, będzą tam dostępne wskazówki jak zrobić sobie Alonę w domu. Zapraszam serdecznie.
Treści umieszczone na moim blogu mają charakter informacyjny ogólny, w rozumieniu przepisów nie stanowią porady lekarskiej.
Wioletta Kaczmarczyk
zielarz-fitoterapeuta